Odkąd tylko pojawił się na rynku sektor produkcyjny, przedsiębiorcy szukali sposobów na usprawnienie i przyspieszenie produkcji tak, aby zmaksymalizować podaż produktów, a co za tym idzie, również zysków. Kompletnym przełomem w tej kwestii było rozwiązanie wprowadzone przez ojca amerykańskiej motoryzacji, Henrego Forda.

On to wprowadził w swoim koncernie linię produkcyjną, która pozwoliła na iście masową produkcję aut. Pracownicy zostali podzieleni obowiązkami i ustawieni wzdłuż taśm. Przestrzenne ułożenie maszyn w linię pozwoliło osiągnąć niebywałe w tamtych czasach tempo produkcji: fabryka Forda mogła wypuszczać gotowy samochów niemal co półtorej godziny. Nie trudno zgadnąć, że inne koncerny błyskawicznie wprowadziły podobne rozwiązania w swoich fabrykach.

 

Kooperacja maszyn

 

Linia produkcyjna to w założeniu maszyny tworzące zespolony kombinat, mające w wyniku centralnego sterowania działać niczym jeden mechanizm. Jednak w jej skład mogą również wchodzić pracownicy fizyczni, wykonujący określone czynności na określonym etapie produkcji. Obecnie jednak często zdarza się, że przedsiębiorstwa wykorzystują linie technologiczne mogące pracować jedynie pod kontrolą czynnika ludzkiego, wykonując wszelkie prace samodzielnie. Co warte odnotowania, linia produkcyjne nie biorze udziału jedynie w procesie produkcji. Tej definicji używa się również w odniesieniu do linii zajmujących się transportem czy pakowaniem gotowych elementów. Zespół maszyn jest programowany tak, aby konkretne etapy producji były wykonywane w określonym czasie i zazębiały się z kolejnymi.

 

Przyszłość produkcji

 

Ważną cechą linii produkcyjnych jest możliwość ich rozbudowy. Dzięki wymianie układów starowania czy dodatkowych elementów jesteśmy w stanie uzyskać zwiększoną wydajność lub precyzję wykonania. Najnowszym osiągnięciem opartym o charakter działania linii produkcyjnych są stanowiska zrobotyzowane. Specjalnie zaprogramowane roboty wykonują szybko i precyzyjnie nawet wieloetapowe,  bardzo skomplikowane zadania.